Spędź trochę czasu z miłośnikami lasu

Wywiad z Anią Mistewicz (AM), miłośniczką ptaków.

Mira: Cześć, czy możesz nam udzielić kilku porad dla początkujących obserwatorów ptaków?

AM: Cześć, z wielką chęcią, zamieniam się w słuch.

Mira:  Czy do obserwowania ptaków potrzebny jest jakiś specjalny sprzęt?

AM: Dobrze wziąć ze sobą lornetkę. Bardziej zaawansowani obserwatorzy wykorzystują też specjalistyczne lunety. Jeśli chce się uwiecznić swoje obserwacje warto mieć aparat z dobrym obiektywem. Ważnym narzędziem jest atlas ptaków, w formie książkowej do studiowania w domu, lub w formie elektronicznej na wyprawy. Bardzo przydatne są też różne strony internetowe, gdzie można posłuchać piosenek ptaków. Jest to dobre rozwiązanie zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z obserwacją ptaków. Niektórzy wykorzystują też np. noktowizory przy nocnych obserwacjach sów i innych ptaków aktywnych nocą.

Mira: To już wiemy jaki zabrać sprzęt, a czy trzeba się jakoś specjalnie przygotować?

AM: To zależy gdzie i kiedy zamierza się obserwować ptaki. Przede wszystkim trzeba się uzbroić  w cierpliwość – czasami trzeba bardzo długo czekać, żeby dostrzec ciekawy okaz. Z zasady nie należy się jaskrawo ubierać, starać się jak najbardziej zlać z otoczeniem. Należy dobrać strój do warunków atmosferycznych. Trzeba pamiętać, że często będziemy siedzieć bez ruchu, a wtedy szybko można zmarznąć, wiec dobrze mieć ciepłe ubranie. W nocy i nad ranem jest rosa i może być wilgotno, dobrze mieć nieprzemakalny strój. I termos z ciepłym piciem plus coś do przekąszenia. Ptaki często obserwujemy w lasach, na łąkach, w pobliżu zbiorników wodnych, gdzie jest dużo owadów, w tym kleszczy i komarów. Trzeba pamiętać, żeby dobrze się przed nimi zabezpieczyć, zakrywać ciało itp. 

Mira: O jakiej porze najlepiej obserwować ptaki?

AM: Można je obserwować o różnych porach, ja najbardziej lubię rano, przy wschodzie słońca, gdy ptaki się budzą i intensywnie śpiewają. Ptaki nocne oczywiście dobrze obserwować nocą.

Mira: W jakich miejscach najlepiej prowadzić obserwacje?

AM: Prawie wszędzie. Oczywiście pierwsze, co przychodzi do głowy to las, łąka, pola, pobliże zbiorników wodnych. Kultowym miejscem jest Biebrzański Park Narodowy, gdzie można spotkać bardzo rzadkie okazy. Ale obserwacje można prowadzić w miejskich parkach, na podwórkach pod domem, nawet w centrum miasta. Z okien mojego bloku obserwowałam gile, jemiołuszki, raniuszki czy kwiczoły. O gołębiach, wronach, srokach, kawkach, sikorach, mazurkach, jeżykach czy wróblach nie wspominając. Tych ostatnich jest, niestety, coraz mniej, a to bardzo ciekawe ptaszki.

Mira: Czy można zaobserwować jakieś ciekawe okazy w centrach miast?

AM: W pracy (a pracuję w Muzeum Narodowym w centrum Warszawy) udało mi się zaobserwować pustułki. Na Pałacu Kultury i Nauki gniazdują słynne sokoły. Mają zainstalowane kamerki obok gniazda i można je podglądać w internecie. W październiku zeszłego roku w centrum Warszawy pojawił się ptak, który wywołał niemałe poruszenie wśród ornitologów – pokrzewka aksamitna. Jest to ptak typowy dla rejonów śródziemnomorskich, u nas wcześniej niespotykany. Teraz warszawska pokrzewka jest prawdziwą gwiazdą i chyba najczęściej fotografowanym ptakiem w stolicy.

Mira: Możesz zdradzić jakieś ciekawe miejsca do prowadzenia obserwacji?

AM: Zdradzę Ci na ucho J Obserwatorzy ptaków, tak jak grzybiarze, nie chwalą się swoimi miejscami. Wynika to głównie z troski o dobrostan ptaków: żeby nagle nie pojawiły się tłumy paparazzi i ciekawskich, którzy zakłócaliby spokój takiego rzadkiego okazu.

Mira: A jakie ptaki zrobiły na Tobie największe wrażenie?

AM: Zimorodki i czarny bocian nad Bugiem, a także sześć uszatek na jednej sośnie w wiosce na Mazowszu.

Mira: Jakie są Twoje ulubione ptaki?

AM: Jest ich dużo, ale mogę wymienić zimorodki, sowy i dzięcioły. Dzięcioła zielonosiwego „widziałam” tylko na słuch – słyszałam go, ale nie udało się go dostrzec, ciągle na niego „poluję”. No i oczywiście kanarki: Ćwirek, Kubuś i Maciuś J

Mira: A skąd się wzięło zamiłowanie do ptaków?

AM: Moja miłość do ptaków zaczęła się właśnie od kanarków, byłam obecna przy wysiadywaniu jajek i wykluwaniu. Maciuś jadł ze mną z talerza i przylatywał na zawołanie. Na działce na Bugiem wilga uwiła gniazdo niedaleko naszego domku i też codziennie ją obserwowałam. I tak to się zaczęło.

Mira: Czy na koniec możesz udzielić jakiś porad początkującym ptakolubom?

AM: Bądźcie cierpliwi, ciepło się ubierajcie, chrońcie od kleszczy, weźcie termos z ciepłym piciem, nauczcie się rozpoznawać głosy ptaków – najczęściej najpierw się ptaka słyszy, a dopiero potem widzi. Szanujcie ptaki i środowisko. Zawsze należy pamiętać, żeby jak najmniej ingerować w życie ptaków i nie zakłócać ich spokoju. No i czerpcie z tego jak najwięcej radości!

Mira: Bardzo dziękuję za wywiad.